Don`t delay anything for afterward

4:50 PM


 It’s one of the most difficult notes for me, which I’m preparing to for a few days, mainly because I’m writing about the problem, that is close to me. It’s not hard to guess that it’s really hard to give someone  an advice and edify, when you grapple with the same issue.
 Jest to jedna z trudniejszych dla mnie notek, za którą zabieram się już od kilku dni, głównie dlatego, że piszę o problemie, który dotyczy także i mnie. Jak nie trudno się domyślić, trudno jest dawać komuś rady czy pouczać, jeśli samemu nie jest się dobrym pod danym względem.

  In my case, the main problem is that I have blog. Yes, it doesn’t sound like a problem, but it really is. More troublesome is fact that when I have to choose between learning something and writing new note, the second option always win. Average note takes me about two hours, writing back comes to it, bothering work with html code, accept all the comments and suddenly I realize  that I want to sleep, because I don’t have enough energy to do anything else .But I’m still regarding it as my obligation, not as my hobby.
 W moim przypadku głównym problemem jest to, że mam bloga. Tak, to nie brzmi jak problem i nim nie jest. Bardziej kłopotliwe jest to, że gdy mam zdecydować czy w danej chwili się czegoś nauczę czy napiszę notkę to zawsze wygrywa to drugie. Przeciętna notka zajmuje mi około dwie godziny, do tego dochodzi odpisywanie na maile, użeranie się z html'em, akceptowanie komentarzy i nagle się okazuje, że chce mi się spać i nie dam rady zrobić już nic więcej. Jednak uważam to za swój obowiązek, nie jest to hobby.

  Since I was a child I used to not care at all about my rates and school results. It looked like I had tried to define if that rate was worth the time, that I would have to spent and devote for it. It`s not hard to guess that usually I had defined that it’s not worth it and I didn’t care about it. By the way I care more about the people (readers) than about numbers in journal.
 Od kiedy byłam dzieckiem nie zależało mi na stopniach, zwykle wyglądało to tak, że starałam się określić czy dana ocena jest warta czasu jaki musiałabym jej poświęcić. Jak nie trudno się domyślić, zwykle dochodziłam do wniosku, że nie jest i to olewałam. Poza tym dużo bardziej zależy mi na ludziach (czytelnikach) niż na cyferkach w dzienniku.

  Although all these things, we have to strive for and perform our responsibilities. But exactly when? I know that everybody have just thought - as fast as it’s possible or first off all. actually- no. If we want to do something, we should be rested. Tired person wouldn’t do something good. But it`s important to remember that the rest shouldn`t take us half of the day, but half of hour. Otherwise using a computer is not a rest.
 Pomimo wszystko trzeba się starać i wykonywać swoje obowiązki. Tylko właśnie kiedy? Wiem, że każdemu w głowie się nasuwa odpowiedź- jak najszybciej lub w pierwszej kolejności. A właśnie, że nie. Jeśli chcemy zrobić coś dobrze to musimy być przedtem wypoczęci. Zmęczony człowiek nic nie zrobi dobrze. Tylko ważne aby pamiętać, że ten odpoczynek nie powinien trwać pół dnia, a pół godziny. Poza tym to korzystanie z komputera wcale odpoczynkiem nie jest.

 It’s important thing  to remember that most things we’ll do fastest just early in the morning. In the evening we’re exhausted and everything what we’re doing will take us double more time and probably we won’t end it, because we will be to tired. Consequently we will wake up morning awfully sleepy. Generally we’re losing a lot of energy per day, with every next hour. Have you ever wondered why we’re going to school so early? At first lessons we always think a lot better than at those that are at least.
 Bardzo ważne jest o tym aby pamiętać, że najwięcej i najszybciej potrafimy zrobić rzeczy o wczesnej porze dnia. Wieczorem jesteśmy już wyczerpani i wszystko co zrobimy zajmować nam będzie dwa razy więcej czasu, a bardzo prawdopodobne, że się w końcu ich nie skończy bo będzie się zbyt zmęczonym, a w konsekwencji obudzi z rana strasznie niewyspanym. Ogółem w ciągu dnia poziom energii nam spada z każdą kolejną godziną. Zastanawialiście się czasem dlaczego do szkoły się chodzi tak wcześnie? Na pierwszych lekcjach zawsze się myśli dużo lepiej niż na tych ostatnich.

 Next really important things are notes. I really don’t know what I would do without them I’m writing literally everything, from tests to ideas for new notes, which in this moment I would probably forget. If someone would ask me now if I have something important to do this week, my answer would be "Eeem...nothing?" when in practice I have a lot of work. That’s why I have to write all of the important things. It really helps. You were interested in how my desktop looks like? It`s one big note. Computer never was an entertainment for me, but only a tool, which helps me in work and helps comprehending everything.
 Kolejną bardzo ważną rzeczą są notatki. Naprawdę nie wiem co bym bez nich zrobiła. Notuję sobie dosłownie wszystko, od sprawdzianów, po pomysły na posty, które w danej chwili wpadną mi do głowy. Gdyby ktoś mnie teraz zapytał czy mam coś ważnego w tym tygodniu moja odpowiedź brzmiała by "eee... nic?" kiedy w praktyce mam tego bardzo dużo. Dlatego wszystkie ważne rzeczy muszę mieć zapisane. To naprawdę pomaga. Ciekawiło was kiedyś jak wygląda mój pulpit? Jest jedną wielką notatką. Komputer nigdy nie był dla mnie rozrywką, a jedynie narzędziem, które pomaga mi wszystko ogarnąć.



 Important in writing notes like this is to write date next to them, if there’s no date, they’re becoming useless because subconsciously our brain... is delaying them afterward!
 Ważne w robieniu takich notatek jest to, aby zapisać przy nich datę, jeśli jej nie ma, to stają się mało przydatne ponieważ podświadomie nasz mózg... odkłada je na później! 

 Otherwise it`s worth to have a clue that if we’re focusing on entertainment and taking a rest, all of these things are still hanging over us and finally we’ll have to do them so. So if we start it earlier and faster, we’ll have more time for ourselves. Think about it, when next time you’ll be working evening with eyes, that are closing by themselves.
 Poza tym warto sobie zdawać sprawę z tego, że jeśli w danej chwili zajmujemy się rozrywką, lub wypoczynkiem, to te rzeczy nadal nad nami wiszą, w końcu i tak będziemy musieli je zrobić. Więc im szybciej się za to zabierzemy tym więcej czasu mamy dla siebie. Pomyśl o tym kiedy po raz kolejny będziesz  pracować wieczorem z oczyma, które same się zamykają.

You Might Also Like

33 komentarze

  1. Juuu! Nareszcie notka *__* U mnie z organizacją to kiepsko, kiepsko :x

    ReplyDelete
  2. Masz rację. Osobiście staram się najpierw zająć obowiązkami, nawet jeżeli nie mam ochoty. Jestem zdenerwowana, gdy "wiszą" nade mną sprawy do załatwienia. Ale aż się zdziwiłam, że blog jest dla Ciebie tak ważny.

    ReplyDelete
  3. Zgadzam się z tobą w wielu aspektach które uwzględniłaś.
    Moim niesamowitym problemem jest odkładanie wielu rzeczy na potem, albo nieśmiertelna sentencja "jeszcze pięć minut".
    Nie mam pojęcia co się stało, ponieważ w przez pierwsze dwa lata liceum byłam niesamowicie dobrze zorganizowana, co można zauważyć, jeżeli się porówna moje świadectwo z pierwszej i trzeciej klasy.

    Również nie potrafię się odprężyć jeżeli na głowie mam jakoweś obowiązki, czuję się jak spętana i to zazwyczaj odbiera mi wszelaką chęć do nawet najprzyjemniejszej czynności.

    ReplyDelete
  4. Ja mam dość taki dziwny... Nawyk? Lubie robić wszystko na ostatnią chwilę. Ta presja jakoś tak mnie wspomaga i wszystko lepiej robię, bo gdy np. Mam tydzień czasu na coś, to zrobienie tego na początku zabiera mi więcej czasu niż jakbym robiła dzień przed. Tak jakoś mam :3

    ReplyDelete
  5. A mi sie osobiście lepiej pracuje wieczorem. Po prostu jakoś tak zbytnio zamulam z rana, a wieczorem zawsze jest taki klimat, wszyscy w domu są gdy ich potrzebuje np. przy lekcjach...

    ReplyDelete
    Replies

    1. rano ma się najwięcej energii :D

      Delete
    2. Też tak mam. Wieczorem zawsze mam taki spokój, wszyscy są już w łóżkach a ja mam chwile ciszy żeby się skupić ;>

      Delete
  6. Mogłabyś nagrać gif jak się rusza noskiem aby był on mniejszy? <3 Proszę.

    Taak ja teraz muszę odrabiać chemię a co robię? Czytam twojego bloga...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gify nie są zazwyczaj dobrej jakości, więc mało Ci to pomoże.

      Delete
    2. Wystarczy mi lekki wizualny zarys jak to zrobić.

      Delete
  7. Już nie mogłam się doczekać kolejnej notki ^^

    ReplyDelete
  8. Ja też uważam, że należy mieć wszystko poukładane, zapisane i czytelne :D
    Bez notatek ani rusz :D

    ReplyDelete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. Niestety mam ten problem. Wszystko odkładam na później, a z tego nic dobrego nie wynika :C

    ReplyDelete
  11. OLi!q jaka sprytna zamiast napisać wszystko w jednym komentarzu pisze trzy ;D
    Mimi wiem, że to miał być konkurs na największą ilość komentarzy i na początku wydawało mi się to całkiem fajnym pomysłem, ale teraz jak na to patrze to sama nie wiem... Ja bym się zastanawiała czy ludzie piszą komentarze, bo naprawdę chcieli przekazać swoją opinię czy robią to dla nagrody. Chcę, żebyś wiedziała, że ja tak nie robię. ^-^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przepraszam, no to troche niesprawiedliwe . Już usunełam ten drugi komentarz :(

      Delete
    2. prawda, pisanie głupot, tylko żeby naliczyć cyferki. nie na tym to powinno polegać.

      Delete
  12. uwielbiam ten moment rano,kiedy wmawiam sobie,ze to co mialam zrobic kiedy wstane wcale nie jest takie wazne i moge spac dalej ;D

    ReplyDelete
  13. Pulpit Mimi *______* a spodziewałam się kawaii tapety.

    ReplyDelete
  14. Ja mam identycznie, jeśli chodzi o bloga to notkę dodam, a nie naucze się nic do szkoły :< cała ja.

    ReplyDelete
  15. To się nazywa prokastynacja ;)

    ReplyDelete
  16. Ja zawsze przekładam wszystko na później... Cały czas. Zawszę uczę się z dnia na dzień, robię wszystko na ostatnią chwilę. Wiem że to mi tylko szkodzi i staram się tego nie robić, ale lenistwo bierze górę... Dostrzegam w tym swój problem, ale jakoś nie mam siły żeby to zmienić.

    ReplyDelete
  17. Jeśli chodzi o naukę, to ja głównie wieczorem, przed snem, jednak chodzę spać raczej wcześnie, bo około 22-23. Jak położę się później, to mam problem z zaśnięciem :)
    Generalnie staram się nie odkładać 'na później', ale zwykle mi to niestety w ogóle nie wychodzi...

    ReplyDelete
  18. Moja siostra ma taki zegarek! :D

    ReplyDelete
  19. Jak ty unikasz słońca? Nie wychodzisz z domu? Nakładasz tone filtru na twarz? Bardzo chciałabym wiedzieć... Też chce być blada... Bóg mnie pokarał taką karnacją.... ;-;

    ReplyDelete
  20. oj ja na pierwszej lekcji nie myślę ani trochę :D dopiero po drugiej się jakoś rozgrzewam... ale ósma godzina lekcyjna to dla mnie rzeczywiście porażka ://
    Ale w sumie rzeczywiście lepiej się najpierw spiąć, załatwić wszystkie obowiązki i dopiero mieć wolny czas na przyjemności...

    ReplyDelete
  21. dlaczego najpierw piszesz, że Tafii jest taka cudowna, wspiera cię i w ogóle sam cukier, a potem na fejsbuku piszesz, że jesteś samotna, smutna, nie ma nikogo, kto cię przytuli itp.?

    ReplyDelete
  22. Zgadzam się. Kiedy budzę się rano i uczę na sprawdzian, nawet, jeśli jestem trochę "nieprzytomna" - zapamiętuję większość rzeczy. Natomiast kiedy uczę się wieczorem, czasem zdarza mi się czytać po kilka razy jedno zdanie, żeby chociaż je zrozumieć.
    Ogólnie więcej rzeczy robiłabym rano, ale musiałabym niewyobrażalnie dużo spać, żeby budzić się wcześniej, co jest kłopotliwe.

    ReplyDelete
  23. Haha, ja wszystko odkładam na później xD Dieta - od jutra, nauka - od jutra ^^

    ReplyDelete
  24. mam bardzo podobny problem, więc ja notuję sb wszystko w kalendarzy i na karteczkach które zajmują 3/4 mojego biurka xD

    ReplyDelete