nie ma czasu aby marnowac zycie na sen

9:09 PM

 Jeśli ktoś by się pokusić zapytać Tafii o to kiedy ja śpię, to niewątpliwie usłyszał by odpowiedź, że cały czas. Wbrew pozorom nie jest to duże mijanie się z prawdą. Kiedyś usłyszałam od niej, że nie ma sensu marnować życia na spanie bo jest za krótkie. Długo się zastanawiałam nad tymi słowami. Czy naprawdę każda minuta w krainie snów jest jedną mniej w życiu?


 Pomimo wszystko ja kocham spać, każdą wolną chwilę mogłabym poświęcić na sen i potrafię zasnąć w każdym momencie. Mój plan dnia wygląda tak, że budzę się, idę do szkoły, idę spać, budzę się na jakieś dwie godzinki aby ogarnąć lekcje, wykąpać się i naskrobać coś blogu i dalej idę spać. Podsumowując, przesypiam jakieś piętnaście godzin w ciągu dnia. I nie, nie jestem na nic chora, po prostu tak lubię.

 Więc czy nieświadomie marnuję swoje życie? Myślę, że nie. Wystarczy spojrzeć na to do czego doszłam i ile ludzi czyta tą stronę. Gdybym spała mniej to pewnie w tym czasie i tak nie robiłabym nic odkrywczego, ani pożytecznego. Znając życie przeglądałabym kolejną stronę tumbrla lub innego śmieciowego portalu i narzekała na to, że mi się nudzi i jestem zmęczona.

 Poza tym sen ma wiele wspaniałych właściwości. Sama nie jestem lekarzem, więc się nie znam, ale posilę się internetem:

  • oddech staje się równomierny, uspokaja się rytm serca
  • oddychamy głębiej, dzięki czemu tlen głębiej dociera do tkanek
  • skóra zostaje dotleniona, ciśnienie się normuje
  • nasze oczy odpoczywają
  • następuje przemiana witaminy A w Retinol (odbudowa naskórka)
  • organizm wydziela hormon wzrostu - powodując wzrost i regenerację tkanek
  • oszczędność energii 
  • gospodarkę hormonami
  • konsolidacja pamięci
  • stymulacje neuronów, które nie były aktywne podczas czuwania (nieużywane połączenia synaptyczne mogą zanikać)
  • zaniknięcie aktywności neuronów w rejonie miejsca sinawego

 Kiedyś też nie spałam dużo, a właściwie zdecydowanie za mało, bo ciągle uważałam, że nie mam na to czasu, w rezultacie spędzając pół dnia na facebooku, tumblru i innych śmieciach, a lekcje odrabiając o północy, przy czym z rana zawsze nie mogłam się dobudzić. Aktualnie budzę się sama, bez budzika, naturalnie, kiedy wychodzi słoneczko, to naprawdę miłe uczucie.

  Tak więc nie żałujcie sobie, śpijcie jak najwięcej!

You Might Also Like

20 komentarze

  1. Ja mam zupełnie tak samo, jak ty kiedyś. I nie lubię tego. Masakra, muszę to zmienić.

    ReplyDelete
  2. Budzik to najgorsze świństwo świata. Dlatego kładę się spać wcześnie, aby obudzić się przed niem, "być pierwszą". Poza tym uwielbiam moje sny. Są głupie, czasem bardzo logiczne, a niekiedy ich interpretowanie doprowadza mnie do zaskakujących wniosków... Mój mózg do kupa błota, w której wszytko się miesza, a przez sen odkrywam jego zakamarki. Młhahahaha.

    ReplyDelete
  3. Wiele moich znajomych patrzy na mnie z takim niedowierzaniem, gdy mówię o swoim zamiłowaniu do snu. Jeszcze do niedawna nie umiałam tak po prostu iść spać za dnia, a teraz robię to bezproblemowo.

    supcarolyn.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. sen faktycznie ma te dobre właściwości, ale wystarczy uczciwe 8 godzin na dobę. To że będziesz spała dwa razy tyle nie sprawi że będziesz dwa razy bardziej wypoczęta itp. :c rozumiem jak człowiek jest chory i osłabiony, ale jest to wyjątkowy stan, w którym organizm musi skupić się na jednym~

    ReplyDelete
  5. Wiesz to, że ktoś lubi spać trochę dłużej od czasu do czasu jest ok, ale skoro śpisz tyle w dzień i nie masz problemu z zaśnięciem wieczorem, już jest powodem do niepokoju. Nie twierdzę, że na 100% jesteś chora, ale depresja, przemęczenie, anemia lub inne zaburzenia mogą się tak objawiać i warto się zastanowić czemu się tyle śpi? Może to ucieczka od rzeczywistości, a może Twój organizm jest zmęczony bo z czymś sobie nieradzi?
    Zarówno nadmiar, jak i brak snu nie są dobre. Wiele osiągnęłaś dużo śpiąc, to pomyśl ile jeszcze możesz zrobić ograniczając sen.
    JEśli jesteś pewna, że tylko tak lubisz, a nie jest to wynikiem Twojej wzmożonej potrzeby snu to miłych snów życzę!
    JA tam wolę śnić na jawie :)

    ReplyDelete
  6. Ja tam uwielbiam spać. To najlepsze, co mnie spotyka w życiu. Moje optimum to tak 10 godzin na dobę, niestety rzadko kiedy tak mogę. Ostatnio mam fajne i rozbudowane sny, więc najchętniej bym spała całą dobę.

    ReplyDelete
  7. Ja robię to tak : późne pójście spać i późne wstanie <3 ILIKEIT.

    ReplyDelete
  8. Ja niestety mało śpię, choć wiem, że to źle. Śpię raz dziennie i to zazwyczaj po 7 godzin lub mniej. Niestety nie umiem się 'oderwać' od komputera :c

    ReplyDelete
  9. Spanie jest super ! I nie jest to też takie marnowanie czasu, bo podczas spania mamy sny, które są cudowne ;3

    ReplyDelete
  10. ja mogę nawet od 20 poprzedniego dnia do 16 następnego spać ;_;

    ReplyDelete
  11. Sny są najlepszą częścią snu! Czuje się wtedy jak wariat :D ( ostatnio śniło mi się, że byłam gołębiem ) :D

    ReplyDelete
  12. Nie wyobrażam sobie dnia bez małej drzemki ^^

    ReplyDelete
  13. "organizm wydziela hormon wzrostu"- żegnam, idę spać !!! :D

    ReplyDelete
  14. Był taki okres kiedy uwielbiałam spać. Lecz z każdym dniem gdy budzę się około godziny dziesiątej czy nawet jedenastej, miast czuć się szczęśliwa i wypoczęta, czuję gniew z powodu zmarnowanego czasu.
    Tak późne wstawanie sprawia iż mam "rozwalony" cały dzień i choć mam już wakacje, staram się wstawać około ósmej.

    ReplyDelete
  15. Ja kocham spać i tyle <3 Spanie górą!

    ReplyDelete
  16. jeju chciałabym mieć czas tyle spać :( Niestety kujon ze mnie i całe dnie spędzam w książkach robiąc sobie przerywniki na czytanie owego bloga lub oglądnięcie filmików na Youtube które przesłali znajomi... A do tego wstaję o 4 żeby pobiegać bo bez ruchu obrosłabym w tłuszcz! :C

    ReplyDelete
  17. I tak mało śpię, 6-7 godzin =_="

    ReplyDelete