Czuje siÄ™ okropnie.
Poszłam do szkoły tylko dlatego, że musiałam oddać pani od matematyki "Genius Logicus" taki konkurs matematyczny, jak ktoś ma jakieś pytania to pisać, cały rozwiązałam. A napisałam wszystko dobrze na 100% więc mogę pomóc.
No w każdym razie matematyka była przed ostatnią lekcją i się męczyłam w szkole, na Historii spałam, na Chemii też, dostałam boską uwagę "Śpi na lekcji", na Informatyce byłam tak zaspana, że nauczyciel za mnie zrobił i powiedział, że zrobiłam dobrze hahaha. Potem lekcja wf. No w każdym razie i tak spałam na ławce w przebieralni. Na Biologi starałam się utrzymać głowę w pionie, ale marnie mi to wychodziło, na matematyce starałam się już nie zasnąć, bo mamy wyrażenia algebraiczne, a dla mnie to jest dziwne. Jak już została ostatnia lekcja - polski to uznałam, że jeszcze po torturuje się te 45 minut, żeby nie wyszło, że wagaruje.
Ze szkoły wracałam z Mariolą i Michałem, byłam tak wykończona, że nawet nie kontaktowałam co oni mówią i szłam za nimi.
Jak wróciłam do domu to włączyłam laptopa, ale mnie znużył i poszłam dalej spać. Obudziłam się dopiero jak wrócili rodzice, nafaszerowali mnie tabletkami, jedzeniem i herbatą po czym dalej poszłam spać.
Obudziłam się dopiero teraz jest --:38, tak się źle czuje, że nawet nie chce mi się wstać.
A teraz lista rzeczy które mi dolegają, sama nie wiem jak jeszcze to wytrzymuje:
Kocham was, dzięki za poświęcony czas na przeczytanie tej demotywującej i nudnej notki.
Poszłam do szkoły tylko dlatego, że musiałam oddać pani od matematyki "Genius Logicus" taki konkurs matematyczny, jak ktoś ma jakieś pytania to pisać, cały rozwiązałam. A napisałam wszystko dobrze na 100% więc mogę pomóc.
No w każdym razie matematyka była przed ostatnią lekcją i się męczyłam w szkole, na Historii spałam, na Chemii też, dostałam boską uwagę "Śpi na lekcji", na Informatyce byłam tak zaspana, że nauczyciel za mnie zrobił i powiedział, że zrobiłam dobrze hahaha. Potem lekcja wf. No w każdym razie i tak spałam na ławce w przebieralni. Na Biologi starałam się utrzymać głowę w pionie, ale marnie mi to wychodziło, na matematyce starałam się już nie zasnąć, bo mamy wyrażenia algebraiczne, a dla mnie to jest dziwne. Jak już została ostatnia lekcja - polski to uznałam, że jeszcze po torturuje się te 45 minut, żeby nie wyszło, że wagaruje.
Ze szkoły wracałam z Mariolą i Michałem, byłam tak wykończona, że nawet nie kontaktowałam co oni mówią i szłam za nimi.
Jak wróciłam do domu to włączyłam laptopa, ale mnie znużył i poszłam dalej spać. Obudziłam się dopiero jak wrócili rodzice, nafaszerowali mnie tabletkami, jedzeniem i herbatą po czym dalej poszłam spać.
Obudziłam się dopiero teraz jest --:38, tak się źle czuje, że nawet nie chce mi się wstać.
A teraz lista rzeczy które mi dolegają, sama nie wiem jak jeszcze to wytrzymuje:
- Boli mnie gardło
- Mam katar
- Boli mnie głowa
- Bolą mnie uszy bo sobie przewiałam
- Boli mnie brzuch
- Rzygać mi się chce
- Bolą mnie wszystkie kości, przeziębiłam się
- Jestem tak wyczerpana, że ledwo chodzę
Kocham was, dzięki za poświęcony czas na przeczytanie tej demotywującej i nudnej notki.


